Hej kochani! Za mną wyjątkowo pracowity weekend i mogę się już pochwalić, że mam gotowy prolog i sześć wyjątkowo tłustych rozdziałów drugiego tomu ( TO JUŻ 16 TYS. SŁÓW, A PIERWSZY TOM MIAŁ ICH 140 TYS.) Nie próżnuję, a to, co dla was szykuję, zmiecie was z butów!
Dodatkowo dla ciekawskich -- w pierwszym tomie jest umieszczone rozwiązanie zagadki :D. Chciałam, aby każdy czytający, mógł poniekąd poczuć się detektywem w tej historii ❤️.
Śle buziaki i wracam do pisania, jednocześnie prosząc mój własny tyłek o wyrozumiałość, bo już boli od tej ilości siedzenia :D❤️.